AKTUALIZACJA OPINI:
Odnosząc się do kwestii leżaka – w dniu naszego przyjazdu był on już uszkodzony. Siadając na nim przewróciłem się i oblałem kawą. Sama podczas rozmowy stwierdziłaś, że leżak jest już zardzewiały. Nigdy nie pisałem, że obawiałem się potrącenia kosztów z kaucji, ponieważ leżak był uszkodzony jeszcze przed naszym przyjazdem. To stwierdzenie zostało przez Ciebie wymyślone. Po przeczytaniu innych opinii gości, w których pojawiały się informacje o próbach obciążania ich kosztami za rzekome szkody, jestem w stanie zrozumieć ich obawy. Dlatego przyszłym gościom polecam bardzo dokładnie obejrzeć apartament i jego wyposażenie podczas odbioru oraz udokumentować jego stan przed przekazaniem kaucji.
Odnosząc się do kwestii oświetlenia apartamentu – podtrzymuję swoją opinię. Lokal nie jest dobrze doświetlony światłem dziennym. Z jednej strony okna wychodzą bezpośrednio na mur, a z drugiej są w znacznym stopniu przysłonięte gęstą winoroślą. W praktyce nawet w ciągu dnia często konieczne było włączanie sztucznego oświetlenia.
Kolejna kwestia dotyczy dziecka. Napisałaś, że nie przebywaliśmy z dzieckiem, podczas gdy osobiście robiłaś zdjęcia wszystkich dokumentów tożsamości (bez zapytania o zgodę), które obiecałaś usunąć po wymeldowaniu. Dla większości osób dwunastolatka jest dzieckiem. Dlatego dziwi mnie próba wykorzystania tej kwestii w odpowiedzi na moją opinię, ponieważ nie ma ona żadnego związku z przedstawionymi przeze mnie uwagami dotyczącymi pobytu.
Odnosząc się do przekazania kluczy – uważam, że osobista obecność właściciela przy zameldowaniu i wymeldowaniu nie była konieczna. Potrafię samodzielnie znaleźć lodówkę, łóżko czy sofę i nie otrzymałem podczas spotkania żadnych informacji, które w realny sposób wpłynęłyby na komfort naszego pobytu. Wręcz przeciwnie – już podczas przekazania apartamentu zgłosiłem swoje rozczarowanie tym, że rzeczywisty wygląd i układ apartamentu odbiegają od wrażenia, jakie sprawiają zdjęcia zamieszczone w ofercie.